Szybkie czytanie

Jak nauczyć się szybkiego czytania? Poradnik dla opornych.

Szybkie czytanie jest umiejętnością, którą uważam za najważniejszą, jeśli chodzi o mój rozwój osobisty. Mało tego! Jest to coś, co całkowicie odmieniło moje podejście do nauki, a także otworzyło wrota, o których wcześniej nie miałem nawet pojęcia. Nigdy nie spodziewałem się, że dzięki odpowiednim treningom będę w stanie przyspieszyć proces uczenia się nawet 20-krotnie! Brzmi jak magia? To teraz po kolei.

Kilka informacji na temat czytania.

Jeśli czytasz ten tekst, to znaczy, że masz ogromne szczęście. Dlaczego? Bo mimo ciągle rozwijającego się świata, wg danych z UNESCO, czytać nie potrafi aż 760 milionów osób na świecie! Zakładając, że na świecie żyje niespełna 7,5 mld ludzi, jest to prawie 10% populacji! Dlaczego o tym pisze? Żebyś zdawał sobie sprawę z tego, że w przeciwieństwie do niektórych, nie zaczynasz od zera!

Jeśli czytasz ten tekst, prawdopodobnie dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z szybkim czytaniem, a to oznacza, że Twoje tempo jest najprawdopodobniej przeciętne. Wierząc większości źródeł, średnia prędkość czytania wynosi ok. 220snm (czyli słów na minutę). (Uwaga! Jako źródło podaję Wikipedię, ale nie róbcie tego w szkołach. Wikipedia nie ma redaktora naukowego, więc powinniśmy weryfikować informacje, które w niej znajdziemy. Nie zmienia to oczywiście faktu, że jest to najlepsza encyklopedia na świecie). Prędkość ta jest często uzależniona od etapu edukacji, np. studenci podczas sesji często nieświadomie czytają nawet 2 razy szybciej od przeciętnego przedstawiciela gatunku Homo Sapiens. Nieźle, prawda? Jednak to nadal niewiele w porównaniu z tym, co możemy osiągnąć.

Jak nauczyć się szybkiego czytania?

Na świecie jest wiele sprawdzonych sposobów, które pozwolą nam kilkakrotnie zwiększyć naszą prędkość czytania. Tylko teraz pytanie, jak to zrobić? Z doświadczenia wiem, że najgorzej jest zacząć. Sam przeczytałem conajmniej kilkanaście książek i dziesiątki publikacji i zdaje sobie sprawę z tego, że często jeden ekspert zaprzecza drugiemu i tak w kółko. Przyznam szczerze, że miałem niezły mętlik w głowie i w pewnym momencie nie wiedziałem, co mam dalej robić. Nie zmienia to faktu, że dzięki temu udało mi się wybrać ćwiczenia, które moim zdaniem są idealne. Tylko właśnie: idealne dla mnie, bo każdy z nas jest inny i właśnie dlatego zachęcam do czytania publikacji nie tylko moich, ale także innych ekspertów i wybierania tych ćwiczeń, które będą przynosiły widoczne efekty.

Czy szybkie czytanie jest dla wszystkich?

Jeśli martwisz się, że nie masz do tego predyspozycji, to zapewniam Cię, że jesteś w błędzie. Szybszego czytania jest w stanie nauczyć się każdy. Oczywiście są zdolni i zdolniejsi, ale czy coś to zmienia, skoro i tak będziesz widział progres? Spójrz na to z innej strony – jeśli inni nie zainteresują się tym tematem i nie rozwiną się w tym kierunku – będziesz o dwa kroki do przodu. I to ogromne, uwierz.

Zastanawiasz się, kiedy powinieneś oczekiwać efektów? Pierwsze, te niewielkie pojawią się od razu już po przeczytaniu tego tekstu. Dlaczego? Wg badań (i tutaj przeproszę, ponieważ nie mogę znaleźć źródła, ale postaram się je wrzucić na dniach) już sama świadomość tego, że da się szybciej czytać, sprawia, że zaczynamy szybciej czytać. Fajnie, prawda? Nie jest to co prawda efekt długotrwały, ale z pewnością utrzyma się przez jakiś czas, a już na pewno zachęci nas do dalszej edukacji. Kolejne zobaczysz po przeczytaniu następnej publikacji, którą przygotuje z największą starannością, ponieważ zależy mi na tym, żebyś przed przejściem do ćwiczeń wiedział, po co je w ogóle wykonujemy. Jestem przekonany, że już po samym przeczytaniu następnego artykułu, w którym napiszę o podstawowych błędach, jakie popełniamy podczas czytania, zauważysz, że popełniasz je bardzo często. Zauważysz również, że sam się na nich łapiesz, a to jest moim zdaniem niezwykle ważne.

Podsumowanie

Na dzisiaj to tyle. Obiecuję, że jeśli będziesz śledził tego bloga, pomogę Ci przebrnąć przez najtrudniejszy etap nauki szybkiego czytania, czyli przez początek, a także postaram się pokierować Cię tak, abyś osiągnął swój cel!

Jeśli masz jakiekolwiek pytania, to proszę, zadaj je. Tu i teraz, w komentarzu – z przyjemnością na nie odpowiem. I nie wstydźcie się, łaknienie wiedzy to coś, czym powinniśmy się chwalić, a nie coś, czego powinniśmy się wstydzić 🙂 

Jeśli tekst Ci się spodobał, zapraszam do kolejnej publikacji z tej serii: podstawy szybkiego czytania.

4 komentarze

    • Mateusz Będkowski

      Świetne pytanie! Wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Moim zdaniem najlepsze są sesje trwające 30-40 minut, powtarzane 5 razy w tygodniu. Jeśli nie masz tyle czasu, to postaraj się znaleźć chociażby 3 dni, w które będziesz mógł odbyć trening 😉

  • pretender

    Sam jestem w trakcie kursu szybkiego czytania, trzecie podejście tym razem z większym samo zaparciem. Według różnych miar podskoczyłem z 120+- na 390 +- słów/min z 70% zrozumieniem.
    Gdzieś wyczytałem iż 400 słów to maks z subwokalizacją i aby wejść wyżej trzeba z tym walczyć. Pytanie czy to nie jakiś fake news i jaka jest twoja opinia na ten temat.
    Kolejne pytanie również dla sprawdzenia wiedzy wygrzebanej z internetu. Ludzie potrafią marudzić iż jak naucyzli się szybko czytać to trać przyjemność z lektury. Jakie jest twoje zdanie.

    • Mateusz Będkowski

      Generalnie jeśli chodzi o subwokalizacje to bardzo różnie podają – czasami nawet do 800 słów, co w mojej ocenie jest nieprawdopodobne. Nie zmienia to faktu, że trzeba się tego po prostu pozbyć 😉

      Wiesz co, jest bardzo różnie. Przyznam, że w pewnym momencie czytanie przestało sprawiać mi przyjemność, ale moim zdaniem to dlatego, że zbyt uparcie dążyłem do celu. Czytanie kojarzyło mi się głównie z ćwiczeniami i nawet w najciekawszej książce, zamiast treści dostrzegałem swoje błędy. To było naprawdę męczące… Później zrobiłem kilka tygodni przerwy i wróciłem do ćwiczeń, tym razem troszkę lżejszych, a także do książek, które na ten czas zostawiłem i przyjemność z czytania wróciła. Wydaje mi się, że jeśli nie będziemy przesadzać z ćwiczeniami, a także przeskakiwać z treningów szybkiego czytania prosto do nauki – to taka sytuacja nie powinna się wydarzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *